piątek, 16 marca 2012

Rozdział 5

-Wyjaśnijmy coś sobie- Poprosił Justin.
-Ale co ty chcesz wyjaśniać??- Zapytała Amy.
-Nie zostawiłem Cię... Znaczy wyjechałem aby zrobić karierę ale nie miałem na celu urwania z tobą kontaktu. One Less Lonely Girl i Favorite Girl są o tobie. Chcę... Nie. Ja pragnę, żeby było o jedną samotną dziewczynę mniej. Nagrywając piosenki, koncertując czy zasypiając myślę o tobie- Powiedział prosto z serca Justin. Popłakała się.
-Justin... Nie wiem co powiedzieć. Jednak nie myśl, że tak od razu rzucę Ci się w ramiona. Zraniłeś mnie. To wszystko mnie przerasta. Byliśmy przyjaciółmi, umiałeś mnie jako jedyny pocieszyć i zrozumieć, a później tak nagle to wszystko prysło. Nie ma już nas jako przyjaciół. Jestem ja- Amy zwykła nastolatka z Polski. I jesteś ty Justin- bożyszcz nastolatek, który mnie już nie interesuje- Oznajmiła dziewczyna.
-A więc tak to postrzegasz...-Uśmiechną się sztucznie.
-Wtedy kiedy najbardziej Cię potrzebowałam, nie było Ciebie. Może i jestem samolubna ale ty też jadąc na spotkanie z Scooterem nie myślałeś o mnie...- Poinformowała go. Łzy nadal spływały jej z oczu. Nie wie czy dobrze postępuje. Powiedziała to pod wpływem emocji, chociaż tyle razy wyobrażała sobie rozmowę z Justin'em tysiące razy. Myślała, że spotkają się  w ich ulubionym miejscu, a nie w szpitalu. Miała zamiar powiedzieć mu jak bardzo tęskni.
-Amy jestem tu dla Ciebie. Chcę odbudować to co zostało zburzone..-Oznajmił. Przytulił ją. Amy pozwoliła mu na to. Popatrzyła się w jego czekoladowe oczy. Tak pięknie się błyszczały.
-Proszę Cię... Daj mi szansę. Obiecuję, że więcej już to się nie powtórzy- Wyszeptał.
                                                               (...)
Dzisiaj Amy wychodzi ze szpitala. Przez dwa tygodnie Justin przychodził do niej. Dzisiaj Justin ma dać kolejny koncert.
-Pojedź ze mną- Zaproponował. Ubrała się w fioletową bluzkę z napisem "I ♥ JUSTIN BIEBER!" i krótkie jeansowe spodenki.
-Justin, Justin, Justin- Krzyczały polskie fanki. Zaczęło się show.
-Zanim zaśpiewam OLLG chciałbym Wam coś powiedzieć. Ciiii... Dziękuję... Ten koncert jest wyjątkowy. Jest z nami pewna osoba, której dedykuję tą piosenkę. Amy to dla Ciebie- Oznajmił gwiazdor. Wyszło mu niesamowicie. Jeszcze nigdy nie zaśpiewał tego tak dobrze. Włożył mnóstwo serca w tą piosenkę.
-KOCHAM POLSKĘ!- Krzykną, łamanym polskim, Justin.
-Mój głupek- Powiedziała dziewczyna przytulając swojego przyjaciela. Caitlin wróciła do domu. "Spełniła swoją misję" jak to kiedyś powiedział Justin. Miała mu pomóc w odzyskaniu najbliższej mu osoby. Kenny zabrał dwójkę szczęśliwych osób do hotelu.
-Amy...- Zaczął chłopak.
-Justin czekaj... Ja wiem... Wyjeżdżasz. Przecież wiadomo było, że kiedyś to się stanie. Ty zaczynasz pracę nad płytą, a ja szkołę. Nie mogę jej zawalić... Znaczy nie mogę wagarować bo kurator powiedział, że jak zacznę to czeka mnie poprawczak... Nie patrz tak na mnie. Nie wiesz o mnie wszystkiego...- Oznajmiła.
-Coś ty zrobiła??- Zapytał się zdziwiony Justin.
-Nic takiego. Małe pobicie lub palenie od razu kurator -,- Dziewczyna leży w szpitalu, w ciężkim stanie ale sama się zaczynała- Wyjaśniła.

3 komentarze:

  1. Ciekawy roździał i czekam na kolejny. Zapraszam do mnie i liczę na koemntarz : http://opowiadanieopaulinie.blogspot.com/ @karola121610

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej.....fajny ten blog. Informuj mnie o NN :) @Cathrine552 [you-for-me-all]

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, po prostu świetny. :*
    choose-me1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń