-No... tak... A co w tym złego?? Poza tym to było dawno. Teraz się zmieniłam. Nie wagaruje, nie pije, ani nie pale- Odpowiedziała.
-Nie znałem Cię od tej strony...- Powiedział Justin.
-No bo wiesz co by się stało, gdyby świat dowiedział się o córce, która ma kuratora, a jest dzieckiem pisarza i projektantki?! Nie byłabym już na tym świecie...- Poinformowała.
-Jutro wyjeżdżam- Oznajmił.
-Wiem- Uśmiechnęła się lekko. Tak aby chłopak nie widział smutku na jej twarzy. Spakował się. Amy siedziała na fotelu i patrzyła się na Justina.
Przez cały dzień śmieli się jak za dawnych czasów. Przypominali sobie jak oboje mieszkali w Kanadzie. Następnego dnia JB wyjechał. Nie płakała. Wiedziała, że teraz będą utrzymywać ze sobą kontakt. Jutro zaczyna szkołę. Dzisiaj był apel... Na, który nie poszła. Spakowała się na jutrzejszy dzień. Zabrała laptopa z biurka i usiadła na na swoim łóżku. Weszła na Twitter'a gdzie napisała;
"Cudownie spędzony dzień z @justinbieber Dziękuje Ci za to! Już za tobą tęsknię! <3"
Dostała odpowiedź... Nie od Justina ale jego fanki;
"Tak, tak dalej wmawiaj sobie, że znasz Justina... Jesteś chora psychicznie! Poza tym @justinbieber nigdy nie byłby z takim pasztetem!"
Było jej smutno. Zżyła się z niektórymi z tych dziewczyn. Nie była w cale gruba. Figury zazdrościły jej modelki. Kiedyś występowała na pokazach swojej mamy ale gdy zaczęła być "niegrzeczna" jej matka musiała zrezygnować z tak pięknej modelki.
Zrobiła wieczorne czynności i poszła spać.
Rano wstała o 6;30. Wykonała swoje poranne zwyczaje. Dzisiaj postanowiła ubrać się w fioletowe spodenki i białą bluzę. Do tego czarną za dużą bluzę i czarnoniebieskie buty za kostkę. Po zamknięciu bramki puściła muzykę, która rozległa się w jej słuchawkach. Do szkoły doszła w pięć minut. Zamiast szatni miała szafki, które są rzadko spotykane w polskich gimnazjach. Dostała esemesa od Justina
"Też za tobą tęsknię! Może w weekend wypad do Paryża? ;D"
Nie zdążyła odpisać, ponieważ zadzwonił dzwonek na lekcje. Pierwszą miała matematykę. Ona nienawidzi matematyki. Zresztą jak 4/5 tej szkoły. Gimnazjum nie przypomina Kanadyjskie szkoły. Później miała polski, angielski niemiecki, wf i geografię. Wyszła ze szkoły. Jej klasa jest... Dziwna.
-Nieokiełznane małpy- Pomyślała wychodząc ze szkoły.
-Ej ty nowa- Zawołał jakiś chłopak.
-Czego?- Powiedziała.
-Chcesz zapalić?- Zapytał się blondyn.
-Nie dzięki. Już nie palę- Odpowiedziała.
-Czemu już?- Zapytał.
-Bo nie. Wieśniakowi, który chce być fajny i udaje, że pali, a nawet papierosa zapalonego nie ma tłumaczyć się nie będę- Oznajmiła.
-Jak ty do mnie ku*wa mówisz?- Zapytał groźnie i przyparł ją do ściany.
WOW....świetny :) ja chce więcej haha :d <3 czekam na NN :D
OdpowiedzUsuńMogłabyś pisać trochę dłuższe rozdziały... Kiedy będzie NN? A propos to co ile dodajesz rozdziały? Zapraszam do mnie http://kiiwii-story-bieber.blogspot.com/ Dzisiaj jakoś powinien pojawić się pierwszy rozdział. mam nadzieję, że opowiadanie ci się spodoba. <3
OdpowiedzUsuń#lOvE
super, liczę że szybko pojawi sie nowy, i proszę o ile możesz abyś mnie informowała na tt @Olaaa18
OdpowiedzUsuńCo wydarzy się na imprezie u Isabell?
OdpowiedzUsuńJak potoczą się losy trzech przyjaciółek?
Czy nienawiść jest w stanie przerodzić się w coś więcej?.
Tego wszystkiego dowiesz się czytając nasze opowiadanie!
http://lovemeliikeyoudo.blogspot.com/
ZAPRASZAMY<3