-Amy chcesz coś do jedzenia?- Zapytał się jej tata. Dziewczyna pokręciła przecząco głową. Została sama w samochodzie. Postanowiła rozprostować nogi. Na swoje blond włosy założyła fioletowy kaptur. W słuchawkach właśnie leciała jej ulubiona piosenka. Pierwszy raz dzisiaj uśmiechnęła się. Weszła do knajpki. Zamówiła zapiekankę. Jej mama zdziwiona nic nie powiedziała. Byłą zła na córkę, że jej "mała" pociecha tak się zachowuje. Amy wyszła z baru. Postanowiła, iż zje w samochodzie. Nie wiedziała co teraz z nią będzie. Nigdzie nie było jej tak dobrze jak w Stanford. Miała swojego przyjaciela, który ją zostawił. Właśnie od tego momentu nie uśmiechała się tak często jak kiedyś. Nie miała po co, dla kogo.
Do Polski przyjeżdżała w wakacje i ferie. Jej rodzina tam mieszka. Tata- Greg- Amy jest pisarzem. Właśnie kończy swoją powieść. Jej mama-Ashley- natomiast jest projektantką.
Rodzice blondynki wrócili. Reaktywowali swą podróż.
-Amy może chcesz sok?- Zapytała czule jej mama. Dziewczyna nie odezwała się. Greg widział smutek w oczach żony. Postanowił jednak nie skomentować tego. Nie chciał pogorszyć sytuacji. Nastolatka zasnęła. Ashley odebrała dzwoniący telefon. Była zaskoczona ale i zdenerwowana. Nie mogła się rozłączyć. Wiedziała, że jak to zrobi, to straci swoje jedyne dziecko. Długo rozmawiała z osobą po drugiej stronie słuchawki. Po skończonej rozmowie milczała.
-Amy, Amy obudź się!- Krzyknęła po chwili. Postanowiła, że powie dziecku o swojej rozmowie. Córka Grega otworzyła powoli swe niebieskie oczy. Myślała, że to jeden wielki koszmar, myliła się. Popatrzyła na mamę.
-Amy pamiętasz jeszcze Justina?- Zapytała ostrożnie. Nastolatka pokiwała twierdząco głową. Od razu zaczęły spływać jej łzy. Ashley zastanawiała się czy aby na pewno powiedzieć o swojej długiej rozmowie córce.
-Dzwoniła Pattie. Nie może patrzeć jak Justin się męczy. Pytała czy może jednak dasz mu drugą szansę. Prosiła także o to abyś oddzwoniła do niej- Oznajmiła w skrócie kobieta.
O matko! Nie wierzyłam, że uda mi się napisać! Co myślicie?
Proszę o komentarze <3
Olka ;* (@152nieznajoma)
Swietne . Pomimo ,ze To dopiero 1 rozdział naprawdę fajny bede czytac tego bloga infomuj mnie @olcciaku
OdpowiedzUsuńDopatrzyłam się 1 błędu. Nie Stanford, tylko Stratford. Tez tak kiedyś pisałam. =) Mozesz informować mnie na TT? @Kiiwii14
OdpowiedzUsuń